9 sierpnia 2016

Tęczowy ogród

Był sobie raz ogród i to tęczowy no bo jak można inaczej nazwać ten patchwork który uszyłam z heksagonów  ,wzór nazywa się "Ogród babci" ale mój będzie tęczowy bo uszyłam ze wszystkich ścinków co miałam w rożnych kolorach tylko tło miedzy kwiatami jest z jednego materiału .Nie używałam zupełnie kartonów poradziłam sobie inaczej bo odrysowywałam na katy materiale od plastikowego szablonu 

Dodatkowo dodam ze zgłosiłam mój patchwork do konkursu u Gosi w Quilt My Way ,konkurs pod nazwa Hello Sunshine  zajrzyjcie tam może i ktoś z was będzie chciał jeszcze wziąć udział , tylko trzeba oczywiście coś Uszyc w kolorach lata :)a tu link do strony Gosi klik klik






i pierwsze kwiatki


a tak sobie wyrysowałam na komputerze mój patchwork w programie do patchworków Electric Quilt
 

                                                       pierwsze łączenie z tłem



                                                  tu już zaczęłam układać do szycia całości



                                                      pierwsze połączone rzędy


 zaczęłam od razy rozprasowywać szwy już przy pierwszych rzędach ,żebym nie musiała później  całości  prasować .
na zdjęciu widać przed i po przeprasowaniu szwów

prasowałam takim oto małym żelazkiem

 
a tak wygląda tył po przeprasowaniu 




                                                  powoli dołączały rzędy kwiatków 

                                                          
                                                                 i całość wygląda tak


                                               kilka zdjęć jak to powiewał top na dworze :)





                        
                                       kanapkowanie    oczywiście odbyło się z pomocnikiem :D 




czy po złączeniu trzech warstw patchworku było przede mną pikowanie oto rezultat końcowy mojego rysowania maszyna :)







 a to zdjęcie zrobiłam zaraz po uszyciu Tęczowego Ogrodu w jakimś sklepie z płytkami, coś mi się wydaje ze coś takiego może zagościć u mnie w przyszłej nowej kuchni :D 



10 lipca 2016

Dear Jane

  Dawno dawno temu bo ponad 150 lat temu powstał patchwork ,uszyła go Jane A. Stickle ,taki podpis znajduje się na patchworku ,który teraz jest znany pod nazwa Dear Jane ,a rozgłosiła historie o nim Brenda Manges Papadakis w swojej książce. więcej informacji znajdziecie na stronie http://www.dearjane.com/ . 
 Na forum projektu Za jeden uśmiech    zrodził się pomysł aby uszyć ten patchwork i sprzedać go później na potrzeby projektu "Za jeden uśmiech " 
 Szycie trwało dosyć długo bo szyło go kilkadziesiąt osób z całej Polski i nie tylko :) całość jest złożona z 169  kwadratów i każdy z tych kwadratów jest jeszcze złożony z malutkich kwadracików ,trójkątów czy jeszcze kółek i bordiury która  składa się z 56 trójkątów i tak samo jak  kwadraty każdy z tych trójkątów składa się z małych części .
 Szycie tego patchworku wymaga dużo czasu jak się jest samym a co dopiero jak było nas kilkadziesiąt ;D to myślałyśmy ze pójdzie nam szybko , każda z nas szyła jak umiała i jej serce podpowiadało ,ręcznie czy na maszynie wszystko jest w patchworku dozwolone ale żeby wyszło tak jak w oryginale :D.Niestety czas pokazał ze to wszystko nie będzie takie łatwe. Drukowanie ,dobieranie materiałów bo oczywiście wzięłyśmy sobie za honor aby były takie kolory jak na patchworku uszytym przez Jane i był nawet falstart i trzeba było zaczynać od nowa i tym razem się udało :)))))))))) nasz patchwork jest skończony .Cala przygoda trwała parę lat ale jestem szczęśliwa ze powstał ten patchwork ze dotrwałyśmy do końca tego projektu mimo falstartu i innych przeszkód :) Dziękuje z całego serca  wszystkim którzy brali w nim udział i sobie tez hihi ;) miłego oglądania :))  






 Tyl Dear Jane






Najpierw było zszywanie kwadratów w całość   



 Później przyszedł czas na zszywanie trójkątów  





Zeszyta całość przed pikowaniem 





 Tyl uszyty z resztek materiałów które zostały przeznaczone na bordiurę z rokiem 2015 bo była uszyta jeszcze w zeszłym roku




 
Składanie trzech warstw razem czyli przygotowanie patchworku do pikowania




 Kilka zdjęć zaraz po wypikowaniu jeszcze nie było lamówki ale widać dobrze pikowanie ,każdy kwadracik i trójkąt jest wypikowany w inny sposób i pikowanie jest maszynowe.